A A A

Sfinks kanadyjski

Zastanawiałam się o co powinien wnosić tekst zamieszczony w tym miejscu?
Hodowcy doskonale wiedzą jaki jest standard rasy przyjęty przez organizację. Dla osób chcących mieć tego kota w domu najważniejszy jest charakter. Tych kilka słów postanowiłam napisać dla tych, którzy nie mieli jeszcze kontaktu ze sfinksem i chcą podjąć decyzję o jego zakupie.

 

Ktoś kiedyś widząc moje koty powiedział, że są takie brzydkie, że aż piękne. Wydaje się to najbardziej trafne określenie tych niezwykłych stworzeń.
Pomarszczona i goła sylwetka sfinksa potrafi wzbudzać zachwyt albo obrzydzenie. Bez wątpienia jest to rasa dla kociego konesera. Jest ozdobą każdego domowego ogniska. Duże oczy i uszy kojarzą się z nietoperzem. Miła skórka w dotyku przypomina aksamit lub ciepłą, lepką gumę. I ulubiona zabawa, kto dotknie ziemi ten przegrywa, to charakterystyczne cechy tej kociej rasy.

 

Ten kto poznał tę istotę  nigdy już nie pozostanie jej obojętny. Jest to prawdziwy cud natury. Nie trudno jest zakochać się w ich wyglądzie a przede wszystkim charakterze. Przyszły właścicielu, jeżeli nie lubisz samotności i nie będzie Ci przeszkadzał cień w postaci czworonożnego przyjaciela możesz pozwolić sobie na odrobinę luksusu w postaci lojalnego łysolka.

 

Jest to istota przywiązana do człowieka a nie miejsca. Tam gdzie jest jego pan, tam jest jego dom. Jeżeli chodzi o pielęgnację, to należy wykonywać podstawowe czynności w postaci kąpieli, czyszczenia uszu i skracania pazurków.
Dużym argumentem opowiadającym się za tą rasą jest brak fruwającego futra w pomieszczeniach naszej oazy spokoju. I najważniejsze posiadanie takiego kota zmniejsza ryzyko występowania alergii, choć nie wyklucza.

 

Jeżeli macie Państwo wątpliwości i pytania, to jestem do Waszej dyspozycji.
Hodowca My Sphynx Beata Białooka